Czy Adamowi podoba się Diana ? A czy ona się w nim zakochała ? Fakt ładna z niej dziewczyna , ale może on woli takie różowe pantery jak Sharpay . W takim razie dlaczego zarywa do Diany ?! A może on wcale do niej nie zarywa , może ja jestem przewrażliwiony ? Te myśli nie dawały Troy’owi spokoju . Był tak pochłonięty całą sprawą z Adamem i jego ‘ zalotami ‘ do Diany , że nie usłyszał Lucasa , który wołał go od kilku minut .
- Wołam cię od 10 min , a ty nic . – mówi Lucas
- Sorry , stary trochę się zamyśliłem .
- A o czym tak myślałeś co ?
To pytanie wprawiło go w zakłopotanie . Nie wiedział co odpowiedzieć . Nikt nie wiedział , że podoba mu się Diana i wolał , żeby tak zostało , przynajmniej do dnia jej urodzin . Wtedy miał jej wyznać co do niej czuje .
- Myślę o urodzinach Diany . Zastanawiam się czy zdążymy ze wszystkim . Urodziny już niedługo , a my mamy na głowie ten głupi festyn .
- Troy , znam cię całe życie i wiem kiedy kłamiesz . Nie martwisz się tym festynem ani urodzinową niespodzianką dla Di . Powiedz co cię gryzie ?
- Wolałbym o tym nie rozmawiać .
- Jeśli mi – najlepszemu kumplowi nie chcesz powiedzieć to z kim chcesz o tym pogadać ?
Po chwili namysłu powiedział : No dobrze powiem ci . chodzi o to …zapewne wiesz , że do naszej szkoły doszedł nowy chłopak , Adam . No i chodzi o to , że on się chyba zakochał w Dianie . Nie żeby mi to przeszkadzało .
- Troy , od początku wiedziałem , że ona ci się podoba – przerywa mu Lucas .
Przez chwilę zrobiła się niezręczna cisza po czym Lucas dodał „ Nie rozumiem czym się tak martwisz . To , że Diana mu się podoba , nieznaczny , że on jej też . Rozmawiałem ostatnio z siostrą Diany , z Alexis . Powiedziała mi , że Diana cały czas o tobie mówi . Serio , stary nie masz się czym martwić . Mogę się założyć , że Diana woli ciebie .
- Przekonamy się w piątek wieczorem – powiedział Troy z tajemniczym uśmiechem .
- Co ?! Chcesz jej powiedzieć , że ją kochasz ? Na jej urodzinach , które sam organizujesz ! Stary to świetny pomysł ! – powiedział Lucas . Po chwili się pożegnali i każdy poszedł w swoją stronę .
*** W domu Troya ***
- Już jestem ! – powiedział Troy rzucając w kont swój plecak . W domu nikogo nie było . Właśnie miał iść odgrzać sobie obiad kiedy zadzwonił telefon .
-Tak słucham ?
-Hey Troy , to ja Sharpay , dzwonie w sprawie tego festynu . Mamy nie wiele czasu żeby wszystko przygotować , może za parę minut do ciebie wpadnę i wszystko uzgodnimy ?
- Dobrze . Pa
- Pa .
Po kilku minutach ktoś zapukał do drzwi . To pewnie ta różowa pantera – pomyślał .
Czy Troy się mylił ? Czy urodzinowa niespodzianka się uda ? Czy Troy wyzna Dianie co do niej czuje ?! Tego wszystkiego dowiecie się w kolejnym rozdziale ! :)